Widziałem setki par, które przychodziły razem po kredyt hipoteczny — pełne planów, z tabelkami w Excelu i zdjęciami wymarzonego mieszkania. I widziałem dziesiątki tych samych par, które wracały osobno, z jednym pytaniem: „co teraz z kredytem?". Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. A konsekwencje złej decyzji ciągną się latami — finansowo i emocjonalnie.

W Polsce rozpada się co trzecie małżeństwo. W 2024 roku sądy orzekły ponad 60 000 rozwodów. Znaczna część tych par ma wspólny kredyt hipoteczny — według szacunków BIK, nawet 35-40% rozwodzących się par jest obciążonych wspólnym zobowiązaniem hipotecznym. I niemal żadna z nich nie była przygotowana na to, co się dzieje z kredytem po rozwodzie.

Poniżej rozkładam na czynniki pierwsze każdy realny scenariusz — z wyliczeniami, procedurą bankową i kosztami, o których milczą poradniki typu „5 rzeczy o rozwodzie". Kredyt hipoteczny przy rozwodzie to jeden z najtrudniejszych problemów finansowych, z jakimi zmierza się przeciętna polska rodzina. I jeden z najdroższych, jeśli podejmiesz złą decyzję.

1. Fundamentalny problem — rozwód dzieli majątek, ale NIE dzieli długu

To jest punkt, który muszę wyjaśnić na samym początku, bo 90% par go nie rozumie: sąd rodzinny orzekający rozwód nie ma mocy, żeby „podzielić" kredyt hipoteczny. Może podzielić majątek (mieszkanie, oszczędności, samochód), ale kredyt to zobowiązanie wobec banku — podmiotu trzeciego, który nie jest stroną rozwodu.

Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli sąd przyzna mieszkanie jednemu z małżonków, oboje pozostają współkredytobiorcami. Bank nadal może żądać spłaty od obojga. Jeśli osoba, która „dostała" mieszkanie, przestanie płacić raty — bank pójdzie do drugiego współkredytobiorcy. I będzie miał do tego pełne prawo.

Wyrok rozwodowy NIE zwalnia z kredytu

Powtórzę to, bo widziałem ludzi, którzy tego nie rozumieli aż do momentu, gdy komornik zapukał do drzwi: wyrok sądu rodzinnego, nawet z jasnym podziałem majątku, NIE ma żadnego wpływu na Twoje zobowiązanie kredytowe wobec banku. Jedynym dokumentem, który może Cię zwolnić z kredytu, jest aneks do umowy kredytowej podpisany przez bank. A bank nie ma obowiązku go podpisać.

Solidarność dłużników — co to naprawdę znaczy

Przy kredycie hipotecznym małżonkowie są dłużnikami solidarnymi (art. 366 Kodeksu cywilnego). To oznacza, że bank może żądać CAŁEJ raty od jednego lub drugiego — nie połowy. Jeśli rata wynosi 3 000 zł, bank nie musi prosić każdego o 1 500 zł. Może żądać 3 000 zł od tego, który jest łatwiej dostępny lub ma dochody.

W praktyce wygląda to tak: po rozwodzie jedno z małżonków zostaje w mieszkaniu i „ma płacić raty", a drugie wyprowadza się i uważa, że sprawa go nie dotyczy. A potem, po 6 miesiącach niespłaconych rat, drugi małżonek dostaje wezwanie do zapłaty — i nagle dowiaduje się, że ma zaległość 18 000 zł plus odsetki karne, a bank rozważa wypowiedzenie umowy.

2. 4 scenariusze podziału kredytu i mieszkania

Nie ma jednego „najlepszego" rozwiązania — każda sytuacja jest inna. Ale realnych scenariuszy jest cztery. Przeanalizujmy każdy na przykładzie typowej sytuacji:

Przykładowa sytuacja: Ewa i Marek kupili mieszkanie w 2021 roku za 500 000 zł. Wkład własny: 100 000 zł (po 50 000 zł każde). Kredyt hipoteczny: 400 000 zł na 25 lat, oprocentowanie 7,5% (WIRON + marża). Aktualna rata: 2 951 zł. Pozostały kapitał do spłaty: 370 000 zł. Aktualna wartość mieszkania: ~520 000 zł. Rozwód w 2026 roku.

3. Scenariusz 1: Sprzedaż nieruchomości i spłata kredytu

Najczystsze rozwiązanie z punktu widzenia finansowego. Sprzedajecie mieszkanie, spłacacie kredyt, dzielicie to, co zostanie.

Jak to wygląda liczbowo

Pozycja Kwota
Cena sprzedaży mieszkania 520 000 zł
Spłata pozostałego kredytu -370 000 zł
Prowizja za wcześniejszą spłatę (jeśli w umowie, max 3%) -11 100 zł
Prowizja pośrednika nieruchomości (2-3%) -13 000 zł
Koszty notarialne i podatkowe -3 000 zł
Do podziału między małżonków 122 900 zł
Każde z małżonków otrzymuje (po 50%) ~61 450 zł

Zalety: czyste cięcie, oba strony wolne od zobowiązania, każde może zacząć od nowa (w tym wziąć nowy kredyt).

Wady: musisz znaleźć kupca (w trudnym rynku to 3-12 miesięcy), 61 000 zł to za mało na wkład własny do nowego mieszkania w dużym mieście, oboje tracicie „swoje" mieszkanie, stres przeprowadzki w trakcie rozwodu.

Uwaga na podatek od sprzedaży nieruchomości

Jeśli sprzedajesz nieruchomość przed upływem 5 lat od końca roku podatkowego, w którym ją nabyłeś — zapłacisz 19% PIT od dochodu. Mieszkanie kupione w 2021 r. możesz sprzedać bez podatku dopiero od 1 stycznia 2027 r. Sprzedaż w 2026 r. = podatek 19% od zysku. Przy zysku 20 000 zł (520k - 500k) to 3 800 zł podatku. Jeśli możesz poczekać do 2027 — poczekaj.

4. Scenariusz 2: Przejęcie kredytu przez jednego z małżonków

Jedno z małżonków przejmuje mieszkanie i cały kredyt. Drugie zostaje zwolnione z długu (jeśli bank się zgodzi) i dostaje spłatę swojej części.

Matematyka przejęcia

Wartość netto mieszkania: 520 000 zł (wartość rynkowa) - 370 000 zł (kredyt) = 150 000 zł. Każde z małżonków ma „udział" warty 75 000 zł. Osoba przejmująca musi spłacić drugiej 75 000 zł.

Ale tu zaczyna się problem: osoba przejmująca musi mieć samodzielną zdolność kredytową na 370 000 zł. A to wcale nie jest oczywiste.

Wymagana zdolność kredytowa — twarde liczby

Parametr Jako para (wspólnie) Ewa sama Marek sam
Dochód netto 10 500 zł 5 200 zł 5 300 zł
Alimenty (obciążenie/przychód) +1 200 zł -1 200 zł
Dochód uwzględniany przez bank 10 500 zł 5 200 zł* 4 100 zł
Zdolność kredytowa (szacunkowo) ~480 000 zł ~220 000 zł ~160 000 zł
Czy starczy na 370 000 zł? TAK NIE NIE

* Większość banków NIE uwzględnia alimentów jako dochodu (lub tylko częściowo — 50%). Marek: alimenty 1 200 zł pomniejszają dochód w 100%.

Widzisz problem? Jako para mieli zdolność na 480 000 zł. Osobno — żadne nie ma zdolności na 370 000 zł. To jest pułapka, w którą wpada większość rozwodzących się par. Sprawdź swoją zdolność: kalkulator zdolności kredytowej.

5. Scenariusz 3: Współwłasność po rozwodzie — patowa sytuacja

To scenariusz, który nikogo nie satysfakcjonuje, ale w który wpada mnóstwo par: nie mogą sprzedać (rynek, emocje, dzieci chodzą do szkoły w okolicy), żadne nie ma zdolności na przejęcie — więc zostają współwłaścicielami i współkredytobiorcami po rozwodzie.

Dlaczego to jest najgorszy scenariusz

  • Blokada zdolności kredytowej — oboje mają w BIK czynny kredyt hipoteczny 370 000 zł. Żadne nie weźmie nowego kredytu (ani hipotecznego, ani konsumenckiego) bez problemu
  • Ryzyko niespłacania — jedno z małżonków może przestać płacić „swoją połowę". Drugie musi wtedy płacić całość lub ryzykować wpis w BIK i komornika. Owszem, przysługuje Ci roszczenie regresowe z art. 376 KC, ale dochodzenie go w sądzie trwa kolejne 1-2 lata i kosztuje 3 000-8 000 zł, a od byłego małżonka bez majątku i tak nic nie ściągniesz
  • Konflikt o nieruchomość — kto remontuje? Kto płaci czynsz? Kto decyduje o sprzedaży? Po rozwodzie takie decyzje wymagają zgody obojga — i jest to materiał na kolejne lata sporu
  • Paraliż życiowy — nie możesz kupić nowego mieszkania, nie możesz sprzedać starego, nie możesz zacząć od nowa

Współwłasność po rozwodzie = bomba zegarowa

Widziałem pary, które tkwiły w tej sytuacji 3, 5, nawet 8 lat. Wzajemna niechęć rosła, komunikacja się pogarszała, raty przestawały być płacone terminowo, bank naliczał karne odsetki. W skrajnych przypadkach bank wypowiadał umowę i licytował mieszkanie — oboje tracili wszystko. Jeśli jesteś w tej sytuacji — znajdź wyjście TERAZ, nawet jeśli wymaga kompromisu.

6. Scenariusz 4: Wynajem i wspólna spłata

Kompromisowe rozwiązanie: oboje się wyprowadzają, wynajmują mieszkanie osobom trzecim, a z czynszu spłacają raty. Gdy rynek się poprawi lub sytuacja życiowa się zmieni — sprzedają lub jedno przejmuje.

Czy to się bilansuje?

Pozycja Kwota miesięczna
Czynsz z wynajmu (mieszkanie 50m² w dużym mieście) +2 800 zł
Rata kredytu -2 951 zł
Czynsz administracyjny -650 zł
Ubezpieczenie nieruchomości -80 zł
Podatek od najmu (ryczałt 8,5%) -238 zł
Bilans miesięczny -1 119 zł
Dopłata na osobę -560 zł

Czynsz z wynajmu prawie nigdy nie pokrywa pełnych kosztów. Każde z byłych małżonków musi dopłacać ~560 zł miesięcznie PLUS płacić za swoje nowe lokum. Ale ta opcja pozwala zachować nieruchomość i poczekać na lepszy moment do sprzedaży lub przejęcia.

7. Zgoda banku — najtrudniejszy element układanki

Kluczowa informacja: bank NIE MA OBOWIĄZKU zwolnić współkredytobiorcy. Nawet po rozwodzie. Nawet jeśli sąd przyznał mieszkanie jednej stronie. Bank udzielił kredytu dwóm osobom i ma prawo oczekiwać spłaty od dwóch osób.

Kiedy bank się zgodzi

Bank rozważy zwolnienie współkredytobiorcy, gdy:

  • Osoba przejmująca ma samodzielną zdolność kredytową na pozostałą kwotę (to warunek konieczny)
  • Historia spłat jest bez zarzutu — żadnych opóźnień w ostatnich 12-24 miesiącach
  • LTV (stosunek kredytu do wartości) jest korzystny — poniżej 80% (370k/520k = 71% — OK)
  • Osoba przejmująca przedstawi dodatkowe zabezpieczenia (np. poręczyciel, wyższa marża)

Procedura w banku

  1. Złożenie wniosku o aneks do umowy (zmiana współkredytobiorcy) — wraz z dokumentami dochodowymi osoby przejmującej
  2. Ponowna analiza zdolności kredytowej — bank traktuje to niemal jak nowy wniosek kredytowy
  3. Wycena nieruchomości (bank może wymagać nowej) — koszt 400-800 zł
  4. Decyzja banku — typowo 2-6 tygodni
  5. Podpisanie aneksu — koszt 200-1 000 zł (zależy od banku)
  6. Zmiana w księdze wieczystej — wykreślenie jednego dłużnika hipotecznego

Odrzucenie wniosku = powrót do punktu wyjścia

Jeśli bank odmówi — nie ma odwołania. Oboje pozostajecie współkredytobiorcami. Jedyne opcje to: sprzedaż nieruchomości, refinansowanie w innym banku (z tym samym problemem zdolności), lub trwanie w patowej sytuacji. Zanim złożysz wniosek o rozwód — sprawdź zdolność kredytową każdego z osobna. To pozwoli uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.

8. Wpływ rozwodu na zdolność kredytową obu stron

Rozwód nie jest odnotowywany w BIK — nie ma tam informacji o stanie cywilnym. Ale konsekwencje rozwodu dla zdolności kredytowej są ogromne:

Spadek zdolności — mechanizm

  • Dochód się dzieli, zobowiązanie nie — jako para mieliście 10 500 zł dochodu i jeden kredyt. Osobno każde ma ~5 000 zł dochodu i TEN SAM kredyt 370 000 zł widoczny w BIK
  • Wskaźnik DTI (debt-to-income) się podwaja — jako para: 2 951 zł / 10 500 zł = 28%. Osobno: 2 951 zł / 5 200 zł = 57%. Banki zazwyczaj odcinają przy 50-60% DTI
  • Koszty życia osobno są wyższe — bank uwzględnia koszty utrzymania na osobę/gospodarstwo. Dwa jednoosobowe gospodarstwa kosztują więcej niż jedno dwuosobowe

Chcesz sprawdzić swoją zdolność po rozwodzie? Użyj kalkulatora zdolności kredytowej — wpisz SWÓJ dochód i uwzględnij istniejący kredyt jako zobowiązanie.

9. Alimenty a zdolność kredytowa — jak banki to liczą

Alimenty to jeden z najbardziej mylących elementów przy ocenie zdolności kredytowej po rozwodzie. Polityka banków różni się drastycznie — i to, jak Twój bank traktuje alimenty, może zdecydować o tym, czy przejęcie kredytu jest w ogóle możliwe.

Dla osoby PŁACĄCEJ alimenty

  • Alimenty są odejmowane od dochodu w 100% (niektóre banki: 100% po ubruttowieniu)
  • Przy alimentach 1 200 zł/mies. i dochodzie 5 300 zł netto — bank widzi 4 100 zł (lub mniej)
  • To drastycznie obniża zdolność — przy naszym przykładzie o ~70 000-90 000 zł

Dla osoby OTRZYMUJĄCEJ alimenty

  • Większość banków NIE uwzględnia alimentów jako dochodu — traktują je jako niestabilne (mogą zostać obniżone przez sąd, dłużnik może przestać płacić)
  • Niektóre banki uwzględniają 50% kwoty alimentów — ale tylko jeśli są regularnie wpłacane od min. 6-12 miesięcy
  • Żaden bank nie traktuje alimentów na równi z wynagrodzeniem

Alimenty na dzieci vs alimenty na małżonka — różnica dla banku

Alimenty na dzieci obciążają płacącego, ale nie zwiększają dochodu otrzymującego (w większości banków). Alimenty na małżonka (rzadsze) są traktowane podobnie. Wniosek: alimenty pogarszają sytuację płacącego i nie poprawiają sytuacji otrzymującego. To podwójny cios dla zdolności obu stron.

10. Intercyza — przed i po kredycie hipotecznym

Intercyza (umowa majątkowa małżeńska) to temat, o którym nikt nie chce rozmawiać przed ślubem. A potem jest za późno — przynajmniej częściowo.

Intercyza PRZED kredytem

Jeśli masz intercyzę ustanawiającą rozdzielność majątkową i bierzesz kredyt hipoteczny, sytuacja jest klarowna: kredyt bierze jedno z małżonków (lub oboje jako współkredytobiorcy — ale to jest ich świadomy wybór, nie automatyzm). Przy rozwodzie nie ma „domniemania wspólności" — każde odpowiada za swoje długi.

Ale uwaga: bank MOŻE wymagać, żeby oboje byli kredytobiorcami nawet przy intercyzie, jeśli jedno z małżonków nie ma wystarczającej zdolności. W takim wypadku intercyza nie chroni przed wspólnym zobowiązaniem.

Intercyza PO zaciągnięciu kredytu

Zawarcie intercyzy po podpisaniu umowy kredytowej NIE wpływa na istniejące zobowiązanie wobec banku. Jeśli podpisaliście kredyt jako wspólność majątkowa, a potem ustanowiliście rozdzielność — bank nadal widzi Was oboje jako współkredytobiorców solidarnych. Intercyza reguluje stosunki majątkowe między małżonkami (kto co dostanie przy podziale), ale nie zmienia treści umowy kredytowej. Co więcej: art. 471 Kodeksu rodzinnego wymaga powiadomienia wierzycieli o zawarciu intercyzy — jeśli nie powiadomiliście banku, nie możecie się na nią powoływać wobec banku w ogóle.

Intercyza nie jest tarczą przed bankiem

Wielokrotnie widziałem sytuacje, gdzie ludzie zakładali intercyzę „na wszelki wypadek", myśląc, że zabezpiecza ich przed odpowiedzialnością za wspólny kredyt. Nie zabezpiecza. Jedyne, co zmienia intercyza po fakcie, to zasady podziału MAJĄTKU (nie długu) przy rozwodzie. Dług pozostaje solidarny, dopóki bank nie zgodzi się na zmianę.

11. Koszty prawne rozwodu z kredytem hipotecznym

Pozycja kosztowa Rozwód za porozumieniem Rozwód sporny
Opłata sądowa od pozwu 600 zł 600 zł
Prawnik (adwokat/radca prawny) 3 000-5 000 zł 5 000-15 000 zł
Wniosek o podział majątku (osobne postępowanie) 300-1 000 zł 1 000 zł
Wycena nieruchomości (biegły sądowy) 1 500-3 000 zł 1 500-3 000 zł
Aneks do umowy kredytowej (bank) 200-1 000 zł 200-1 000 zł
Notariusz (zmiany w KW, akty) 1 000-2 500 zł 1 000-2 500 zł
SUMA 6 600-13 100 zł 9 300-23 100 zł

Rozwód sporny z podziałem nieruchomości obciążonej hipoteką to jeden z najdroższych procesów cywilnych, z jakimi może się spotkać przeciętny Polak. A to tylko koszty prawne — nie licząc utraconych korzyści finansowych (spadek zdolności kredytowej, koszty dwóch mieszkań, stres wpływający na pracę).

12. Historie z życia — gdy teoria zderza się z rzeczywistością

Historia 1: Ewa i Marek — 500 000 zł kredytu, żadne nie mogło przejąć

Ewa i Marek wzięli kredyt 500 000 zł w 2020 roku. Wspólny dochód 12 000 zł netto pozwalał na komfortową spłatę. Rozwód w 2025. Ewa zarabiała 5 500 zł, Marek 6 500 zł. Zdolność Ewy na przejęcie: ~250 000 zł. Marka (po odliczeniu alimentów 1 500 zł): ~210 000 zł. Żadne nie mogło przejąć kredytu 460 000 zł (pozostały kapitał).

Sprzedaż? Mieszkanie w mieście, gdzie ceny spadły o 8% od szczytu. Wycena: 480 000 zł. Kredyt: 460 000 zł. Po kosztach sprzedaży — nic do podziału, a może nawet niedopłata. Ewa i Marek utknęli. Mieszkanie stało puste przez 2 lata, generując koszty. Ostatecznie sprzedali ze stratą, dopłacając 12 000 zł z oszczędności. Dwa lata stresu i marnotrawionych rat — ~70 000 zł odsetek zapłaconych za mieszkanie, w którym nikt nie mieszkał.

Historia 2: Kasia poradziła sobie — ale musiała poprosić rodziców

Kasia i Tomek — kredyt 350 000 zł, mieszkanie warte 420 000 zł. Kasia chciała zostać z dziećmi w mieszkaniu. Jej zdolność: 180 000 zł — za mało na 320 000 zł pozostałego kredytu. Rozwiązanie: rodzice Kasi weszli jako dodatkowi kredytobiorcy (poręczyciele). Bank się zgodził — łączna zdolność Kasi + rodziców wystarczyła.

Koszty: aneks w banku 750 zł, nowa wycena 500 zł, notariusz 1 200 zł, spłata Tomka 50 000 zł (pożyczone od rodziców). Ale Kasia została w mieszkaniu, dzieci nie zmieniały szkoły, Tomek dostał pieniądze i wolność. To najlepszy scenariusz, jaki widziałem — ale wymagał wsparcia rodziny.

Historia 3: Bank wypowiedział umowę

Paweł i Agnieszka — rozwód w 2023, kredyt 280 000 zł. Umówili się, że Paweł (zostaje w mieszkaniu) płaci raty. Przez 6 miesięcy płacił. Potem stracił pracę i przestał. Agnieszka nie wiedziała — Paweł nie informował. Po 3 miesiącach opóźnień bank wysłał monit do OBOJGA. Agnieszka dowiedziała się o zaległości 9 000 zł. Bank dał 30 dni na uregulowanie. Paweł nie miał pieniędzy, Agnieszka nie chciała płacić za „jego" mieszkanie. Bank wypowiedział umowę. Mieszkanie trafiło na licytację komorniczą — sprzedano za 75% wartości rynkowej. Oboje mieli wpis w BIK na 5 lat. Żadne nie mogło wziąć żadnego kredytu do 2028 roku.

Porównaj aktualne oferty refinansowania

Jeśli rozwodzisz się i rozważasz refinansowanie kredytu na jedną osobę, sprawdź aktualne oferty banków. Porównaj warunki na MyBank.pl — być może inny bank zaoferuje lepsze warunki niż Twój obecny.

Najczęściej zadawane pytania

Najczęściej zadawane pytania

Nie. Rozwód nie ma wpływu na umowę kredytową. Oboje małżonkowie pozostają współkredytobiorcami solidarnymi — bank może żądać pełnej raty od każdego z nich. Podział kredytu wymaga zgody banku i podpisania aneksu do umowy. Sąd rodzinny może podzielić majątek (mieszkanie), ale nie może „podzielić" długu wobec banku.

Bank zażąda spłaty od drugiego współkredytobiorcy — solidarność dłużników (art. 366 KC) pozwala mu żądać CAŁEJ raty od jednej osoby. Jeśli żadne nie płaci — bank po 3 miesiącach opóźnień może wypowiedzieć umowę (z 30-dniowym terminem). Po wypowiedzeniu cała kwota staje się natychmiast wymagalna, sprawa trafia do komornika, a wpis o niespłacaniu zostaje w BIK przez 5 lat. Osoba, która zapłaciła za drugą, ma roszczenie regresowe (art. 376 KC) — ale dochodzenie go to osobny proces cywilny, trwający 12-24 miesiące.

Tak, i robi to często. Bank nie ma obowiązku zgadzać się na zmianę stron umowy. Zwolni współkredytobiorcę tylko wtedy, gdy osoba przejmująca wykaże samodzielną zdolność kredytową na pozostałą kwotę. Jeśli zdolność jest niewystarczająca — bank odmówi, nawet jeśli sąd przyznał mieszkanie jednej stronie. Alternatywa: poręczyciel lub refinansowanie w innym banku.

Alimenty PŁACONE pomniejszają dochód w 100% — bank odejmuje je od wynagrodzenia. Alimenty OTRZYMYWANE w większości banków nie są traktowane jako dochód (lub uwzględnia się 50% po 6-12 miesiącach regularnych wpłat). Efekt: alimenty pogarszają sytuację płacącego, nie poprawiając sytuacji otrzymującego. Przy alimentach 1 200 zł i dochodzie 5 000 zł, bank widzi 3 800 zł — co może obniżyć zdolność o 80 000-100 000 zł.

Nie, jeśli oboje podpisali umowę kredytową. Intercyza reguluje stosunki majątkowe między małżonkami, ale nie zmienia zobowiązań wobec banku. Jeśli oboje jesteście kredytobiorcami, intercyza nie zwalnia żadnego z Was. Intercyza ma znaczenie przy podziale MAJĄTKU (kto dostanie mieszkanie), ale nie przy podziale DŁUGU (bank nadal żąda od obojga). Intercyza zawarta po zaciągnięciu kredytu nie wpływa na ten kredyt w ogóle.

Od 6 miesięcy (podział za porozumieniem stron) do 3-4 lat (podział sporny z biegłym sądowym). Sam rozwód trwa 3-12 miesięcy, ale podział majątku to OSOBNE postępowanie. Jeśli nie ma zgody co do podziału — sąd powołuje biegłego rzeczoznawcę (wycena: 1 500-3 000 zł, czas oczekiwania: 2-6 miesięcy). Przez cały ten czas oboje płacicie raty za wspólny kredyt. Szybkość = oszczędność.

Teoretycznie tak, ale praktycznie bardzo trudno. Bank widzi w BIK czynny kredyt hipoteczny, który wlicza do Twoich zobowiązań — nawet jeśli raty płaci były małżonek. Twój wskaźnik DTI (rata do dochodu) będzie bardzo wysoki. Jedyny sposób: formalnie zostać zwolnionym z pierwszego kredytu (aneks) lub doprowadzić do jego spłaty/sprzedaży nieruchomości. Dopóki figurujesz jako współkredytobiorca — nowy kredyt jest praktycznie nieosiągalny.